Skip to content

Współlokatorka

Kiedyś, w latach studenckich, na trzecim roku, wynajmowałem jednopokojowe mieszkanie z ładną blondynką, która miała chłopaka, z którym uprawiała seks, często prosiła mnie, żebym wyszedł z domu i poszedł na spacer. Tak było przez długi czas, przyzwyczaiłem się do ich długości seksu i szedłem około dwóch godzin. Szczerze mówiąc, facet ma większego penisa niż ja. Ale teraz nie chodzi o to, jak powiedziałem, często prosiła o opuszczenie chaty, a 30 grudnia nie był wyjątkiem, zbliżał się nowy rok, a na cześć tego moja współlokatorka ponownie połączyła się z facetem w ekstazie seksualnej.

Wróciłem o umówionej godzinie, ale nadal uprawiali seks. Poszedłem więc do kuchni, żeby to przeczekać. Jęknęła bardzo głośno. Byłem zaciekawiony, ponieważ nie widziałem prawdziwego seksu, po prostu oglądałem porno i masturbowałem się, gdy jej nie było. Z niecierpliwości obserwowałem ich stosunek przez dziurę w szklanych drzwiach, żeby mnie nie zauważyli. To było trudne: pieprzył ją tak bardzo, że jęk był słyszalny w całym domu.

W końcu skończyli, ubierali się, a potem wybiegłem na korytarz, żeby udawać, że właśnie przyszedłem. Kiedy biegałem, przypomniałem sobie piękno mojej sąsiadki, bo ze mną trzymała się biznesowego stylu, ale tutaj wydawała mi się bardzo zrelaksowana, a nawet wszystkie brudne słowa, które wypowiedziała podczas tego – ostatecznie pozostawiły moje wrażenie.

Zrozumiałem, że ją kocham i chcę ją! Kiedy odszedł jej chłopak, wymyśliłem podstępny plan, który został pomyślnie zrealizowany. Krótko mówiąc, oto on: siadam z nią, gdy ona ogląda jej romantyczny serial, mówię: jaka romantyczna, poszedłem do kuchni odpaliłem czajnik. Powiedziałęm do niej idź, wyłącz, ale kiedy ona poszła do kuchni, rozebrałem się, weszła, wskoczyłem na nią od tyłu, rzuciłem ją na łóżko i ściągnąłem spodnie.

– Na co sobie pozwalasz! – krzyknęła i dała mi policzek, ale mnie to nie obchodziło, przycisnąłem ją do łóżka i szepnąłem jej do ucha: kocham cię!

Tak, tak, wiem, że dziwnie jest mówić o miłości w seksie, ale nie mogłem jej pieprzyć i nie usprawiedliwiać swoich działań, prawda ?! Cóż, próbowała coś powiedzieć, ale zdjąłem jej T-shirt i zostałem ją w seksownej czerwonej bieliźnie, którą przygotowywała dla faceta w ciągu dnia, postanowiłem jej nie zdejmować. Dalej, lubieżnie przesunąłem palcami po jej pupie, złapałem policzek uwolnioną ręką dziewczyny.

– Co ty robisz?! – krzyknąła współlokatorka – Co to ma znaczyć?! Miej szacunek dla mojego chłopaka! – potem krótko opowiedziałem jej, jak wyglądał ich seks, ale potem, po mojej historii, pocałowałem ją namiętnie, przycisnąłem do siebie jej cycki, przytuliłem, położyłem na łóżku, zdjąłem majtki i nie mogąc się powstrzymać, od razu wsadził swojego członka, który stanął jak bariera i zaczął ruchać jej zadbaną cipkę.

Wszystko szło jak w zegarku, próbowała walczyć, ale trzymałem ją mocno, aż do samego orgazmu. Kiedy skończyłem, oblałem ją spermą, przestałem się całować, a ona sama złapała strużkę mojej spermy w ustach w locie. Na jej twarzy zaczęły pojawiać się nuty podniecenia, a potem słyszę od niej:

– Cóż, moje pożądliwe zwierzę, dobrze, połóż się na plecach! Sama cię przelecę! – mocno popchnęła mnie na plecy i zaczęła zadawalać moje ciało cyckami, a potem zaczeliśmy się pieprzyć. Skończyłem ponownie, a ona zaczęła lizać spermę z mojego penisa i ochoczo ją połykała. Kocham to! Potem zaczęła ssać mojego penisa, jakby konkurując z kimś, próbując coraz więcej połykać, odetchnąłem głęboko, ale nie chciałem jeszcze jęczeć. Jednak nie mógłem się oprzeć, jęknąłem i skończyłem. Zlizała całą spermę z penisa i powiedziała:

– Ooh … Słodko.

Na tym postanowiliśmy skończyć, ale pocałowaliśmy się trochę i dotknęliśmy swoich intymnych miejsc, a potem kąpaliśmy się nago i spaliśmy razem. Następnego ranka powiedziała mi, że jest w ciąży i że zerwie ze swoim chłopakiem, bo już go nie kocha. I tak się stało: szczęśliwie rozstała się ze swoim chłopakiem, razem świętowaliśmy Nowy Rok, skończyliśmy studia, zaczęliśmy zaciągać dom na kredyt hipoteczny, otworzyliśmy biznes i teraz dobrze się dogadujemy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.